Niestety wakacje dobiegły już prawie końca :c. Jak co roku w moim mieście pod koniec wakacji obchodzi się Dni Chleba. Całe Stare Miasto pachnie jakby wyjęte z piekarnika. Wzdłuż uliczki ustawionych jest pełno straganów z przeróżnymi rzeczami. Na pewno każdy znajdzie tam coś dla siebie. Można znaleźć tam wszystko. Od świeżych chlebów, dużych żelków, gadżetów nawet po biżuterię, torebki i perfumy.
Poszliśmy posiedzieć przy nowych fontannach i ochłodzić się wodą.
Mini pokaz historyczny urozmaicił nam ten dzień.
Boże tak bardzo nie chcę wracać do szkoły. Tak bardzo nie chcę kończyć tego co teraz. Tak bardzo nie chcę, żeby to co jest teraz się zmieniło..
xoxo