sobota, 5 września 2015

OMLET DEYNN

           Hey kochani! Dzisiaj bardziej zdrowo, z wyobraźnią i na głodnego :D. Ostatnio na snapie Deynn robiła omlet i pokazała swoją wersję, którą po części spróbowałam odtworzyć. Z braku laku, a raczej niektórych produktów, takich jak czosnek niedźwiedzi czy mąka żytnia, zrobiłam moją wersję tego cuda! :)

poniedziałek, 31 sierpnia 2015

TO CO MISIE LUBIĄ NAJBARDZIEJ

         Hey wam! Ostatnio naszła mnie ochota na coś słodkiego, a że w kuchni stał słoiczek miodu, to jak na prawdziwego fana Kubusia Puchatka przystało, pomyślałam, że trzeba coś z nim zrobić!
        Dlatego pogrzebałam w kuchni i wpadłam na pomysł prażonych orzechów w miodzie.

sobota, 22 sierpnia 2015

GOŁA BABA NA KOSZULCE?


                    Hey! Dzisiaj mam dla was coś specjalnego, a mianowicie: JAK ZROBIĆ WŁASNY TSHIRT. Wystarczy trochę czasu i ochoty, aby stworzyć super oryginalny tshirt. ;) Moja koszulka powstała właśnie z myślą o moim przyjacielu, któremu dałam ją w prezencie urodzinowym.
                   Myślę, że zrobienie takiego tshirt'u to fajna sprawa, dlatego zachęcam was do spróbowania tego samemu!

czwartek, 25 czerwca 2015

♥ ZRÓB TO SAMEMU! MUSUJĄCE KULE DO KĄPIELI LUSH BATH BOMBS ♥


                 Hey wszystkim! Dzisiaj przychodze do was z propozycją wykonania własnych kul, i tak jak w moim przypadku innych kształtów, do kąpieli :) Jest to banalnie proste w wykonaniu.
Poza tym takie kule to idealny pomysł na prezent dla bliskiej osoby :)

wtorek, 5 maja 2015

KOSMETYCZNY MINI HAUL ZAKUPOWY: ROSSMANN, SIN SAY

          
                   Hey :) Dzisiaj przychodze do was z Haul'em kosmetycznym. Ostatnio w Rossmanie była promocja: -49% na wszystkie tusze do rzęs, eyelinery, cienie do powiek i kredki do oczu.
                

Ja jako, że potrzebowałam juz od dawna nowego podkładu, postanowiłam wypróbować ten z Wibo. Jest on lekki, matujący, lekko kryjący no i do tego NAJWAŻNIEJSZE: idealnie dopasowuje się do koloru skóry, co ja uważam za ważną cechę, ponieważ moja skóra nie jest jednolitego koloru (od oliwkowego do różowego koloru). Świetnie się go nosi, wogóle go nie czuć. Poprostu świetny!

Cena: 10,99zł

Kolejną zakupioną przeze mnie rzeczą jest yeyeliner równiez z Wibo. Kupiłam go ponieważ mój żelowy eyeliner z RIMMEL powoli mi się kończy. ;) Eyeliner Deep Black z Wibo ma cienki, precyzyjny pędzelek. Po jakimś czasie kreski na naszych oczach robią się lekko matowe, lecz nie jest to typowy mat. Mozna go dostać normalnie w cenie: 7,39zł. Na promocji zaś za: 3,77zł.


Moja miłość do tuszów Maybelline jest ogromna, dlatego i tego produktu nie mogło zabraknąć w moim koszyku. Tusz the Colossal Volum' Express Mascara 100% Black bez promocji kosztuje 33,99 zł. Co jest dobrą ceną jak na tej jakości tusz, lecz nie zawsze mamy serce wydać te 34 zł, gdy dookoła jest pełno innych rzeczy do kupienia. Dlatego cena promocyjna: 17,33 sprawiła, że bez zastanowienia pobiegłam z tym tuszem do kasy. 



Ostatnią zakupioną rzaczą jest pomadka Color Wear firmy Lovely. Od dawna chodzilam z zamiarem kupienia kredki, bądź pomnadki do ust w ładnym, naturalnym kolorze. Ta pomadka długo utrzymuje sie na ustach, ma ładny kolor i do tego ślicznie pachnie. ^^ Jest to kolor numer 3.


Przepraszam za jakość zdjęć, ale niestety to były najlepsze dostępne warunki, które miałam w ostatnim czasie.
                                                   
xoxo

wtorek, 31 marca 2015

NIEDZIELNE ŚNIADANKO

           
             Hey! Ostatnio dużo czasu spędziłam w internecie przeglądając strony internetowe z obrazkami i prawie codziennie przez ostatni tydzień po kilka razy dziennie pojawiał się jakieś zdjęcie z tą samą rzeczą, która sprawiała, że od razu miałam na to ochotę. Pewnie sam tytuł posta mówi wam, że jest to coś do jedzenia.
             A mianowicie były to: Pancakes. Ociekające czekoladą, polane syropem klonowym, posypane M&M's lub po prostu z owocami.
             W pewnym momencie miałam dość oglądania obrazków na internecie i postanowiłam sama je zrobić. A idealnym do tego czasem było niedzielne śniadanie. Dlatego wstałam tego dnia rano i wzięłam się do roboty. Pancakes,czyli amerykańskie naleśniki, wyszły wręcz genialnie. Wiem, że wiele z was szuka dobrego przepisu, dlatego zamieszczam wam ten, z którego ja korzystałam.

sobota, 21 marca 2015

ZAĆMIENIE, PIERWSZY DZIEŃ WIOSNY, JAMAJKA. #1

     
                   Wczorajszy dzień był kumulacją trzech wydarzeń, które miały miejsce u mnie w szkole.
Wczoraj obchodzony był Dzień Wagarowicza, co można było zauważyć po ZNACZNYM ubytku wśród uczniów szkoły. ;)
            Teoretycznie z tej okazji powinniśmy mieć luźne lekcje ale pierwszy polski zawsze będzie taki sam: zapie***. Myślę, że nawet jakby wybuchła wojna to i tak byśmy musieli siedzieć i przerabiać wybrany tekst bądź robić jakąś pracę. (Taki rodzaj śmierci nie byłby na początku mojej listy sposobów by umrzeć. ;/ ).
            Następne miały być dwa W-Fy ale zostaliśmy zwolnieni, żeby stroić klasę z okazji Pierwszego Dnia Wiosny (o czym opowiem później). Kolejny miał być HiS, lecz poszliśmy oglądać zawody, które odbywały się w naszej szkole.
            Na jednej z przerw zauważyłam spore zbiorowisko przy wyjściu do szkolnego ogrodu. Podeszłam do tego zbiorowiska i okazało się, że wszyscy stali i oglądali zaćmienie słońca przez maskę do spawania. Ja oczywiście tez musiałam przez nią spojrzeć. I muszę stwierdzić, że było to dla mnie niesamowite doświadczenie. Niby nic wielkiego: księżyc przysłaniający częściowo słońce, a budziło to tyle wrażeń. Widok był niesamowity.


          Następnie mieliśmy świętować Pierwszy Dzień Wiosny, dlatego z tej okazji każda klasa musiała wylosować kraj i wystroić swoją salę w stylu danego państwa, ubrać się w charakterystyczny dla niego sposób. My wylosowaliśmy słoneczną i zieloną (IF YOU KNOW, WHAT I MEAN) Jamajkę. :D Niestety większość zdjęć jakie zrobiłam wyszły rozmazane i w bardzo złej jakości, dlatego mogę ich tu wstawić. Jak na ironię jednak wszystkie "selfie" jakie robiłam z innymi wyszły w bardzo dobrej jakości. ;/ 
          Mieliśmy jednak pięknie ozdobioną salę. Na ścianach, tablicy, szafach i biurku pani przykleiliśmy pełno kwiatów, na jednej ze ścian zrobiliśmy i przykleiliśmy palmę (zielony materiał- liście, brązowy papier-pień). W tle leciały piosenki Boba Marleya.
          Jak się domyślacie pierwszym co przychodzi na myśl słysząc Jamajka to: marihuana. I owszem 'dzięki' chłopakom i ten symbol musiał być obecny. Zrobili ogromnego blanta oraz rozsypali na podłodze majeranek, mówiąc każdemu kto tu wchodził: TO JEST DOBRY TOWAR. 

(powyżej majeranek na podłodze i duży blant)

            Jeśli chodzi o to jak my wyglądaliśmy, to w drugiej części postu postaram się wrzucić parę zdjęć ze strony szkoły. W każdym bądź razie było dużo kwiatów, okularów przeciw słonecznych i strojów kąpielowych. 
            Na stole gościły egzotyczne owoce i stały kolorowe , bezalkoholowe drinki ;)
  Dzień był naprawdę udany, ale za to baaardzo męczący. 
                
Trzymajcie się ciepło!
xoxo
                                                                                                          



środa, 4 marca 2015

ZNISZCZ TEN DZIENNIK: kawałek dziennika

         
            Heeej!!  Tak, tak wiem.. Jestem milionową osobą posiadającą słynny Dziennik:




Ale! Chce się z wami podzielić własnymi przemyśleniami na jego temat.
Jedni myślą, że jest to wyrzucanie pieniędzy w błoto, zastanawiają sie jak ktoś mógł wymyśleć i wydać takie coś, drudzy zaś uważają to za super sposób na pobudzenie wyobraźni i kreatywności, nawet na ujście złości poprzez KREATYWNĄ destrukcję , natomiast jeszcze inni poprostu nie mają zdania :).
Ja oczywiście, jako posiadaczka tego oto Dziennika zaliczam się do drugiej grupy osób, czyli innymi słowy: kocham go <3
Chociaż jeszcze nie "zniszczyłam" dziennika w całości, to robię to w pewnych etapach. 
Bo przecież lepiej dłużej się cieszyć z tej destrukcji.

Niżej wstawiam zdjęcia 3 stron, które zniszczyłam ;)

,,Oderwij paski i rozerwij się"

,,Zbieraj znaczki z otrzymanej poczty"

i ostatnie: ,,Rysuj grube i cienkie linie."

Oczywiście wykonałam o wieele więcej zadań, lecz tamte pokażę innym razem. 
Kiedy skończę Dziennik zamierzam nagrać filmik, w którym pokażę wszystkie wykonane przeze mnie strony. 

Pozdrawiam. Trzymajcie się ciepło! ;)
xoxo

sobota, 14 lutego 2015

,,50 twarzy Greya" na walentynki. Hit czy kit??

          Wczoraj miałam okazję obejrzeć na wielkim ekranie ekranizacje światowego bestselera, a mianowicie: 50 twarzy Greya.

         W Internecie rozszalała się burza na temat twego, że nie warto iść na to do kina, bo film jest nudny. Innymi słowy mówiąc jest słaby. Ponieważ nie oddaje tego co książka. Ale zawsze film nie jest w stanie oddawać w 100% tego co książka.
           Co jednak ja uważam? Moim zdaniem film jest świetny. Sam obraz był bardzo dobry i do tego swietna ścieżka muzyczna.. To bylo coś. Film trzyma w napięciu oraz zaskakuje nas w różnych momentach.Mówię teraz ze strony osoby która nie przecrczytala książki, ponieważ nie chciałam sobie zepsuć filmu na który byłam naprawdę nakręcona.
           Oczywiśćie już wzięłam się za czytanie książki, żeby móc porównać film z książką. 
Jeszcze dodam ze film trwa około 2 godzin i jeśli nie wypijecie za dużo na początku filmu to ostatnie 30 min nie będzie się wam dłużyło. ;)





Xoxo