Heeej!! Tak, tak wiem.. Jestem milionową osobą posiadającą słynny Dziennik:
Ale! Chce się z wami podzielić własnymi przemyśleniami na jego temat.
Jedni myślą, że jest to wyrzucanie pieniędzy w błoto, zastanawiają sie jak ktoś mógł wymyśleć i wydać takie coś, drudzy zaś uważają to za super sposób na pobudzenie wyobraźni i kreatywności, nawet na ujście złości poprzez KREATYWNĄ destrukcję , natomiast jeszcze inni poprostu nie mają zdania :).
Ja oczywiście, jako posiadaczka tego oto Dziennika zaliczam się do drugiej grupy osób, czyli innymi słowy: kocham go <3
Chociaż jeszcze nie "zniszczyłam" dziennika w całości, to robię to w pewnych etapach.
Bo przecież lepiej dłużej się cieszyć z tej destrukcji.
Niżej wstawiam zdjęcia 3 stron, które zniszczyłam ;)
,,Oderwij paski i rozerwij się"
,,Zbieraj znaczki z otrzymanej poczty"
i ostatnie: ,,Rysuj grube i cienkie linie."
Oczywiście wykonałam o wieele więcej zadań, lecz tamte pokażę innym razem.
Kiedy skończę Dziennik zamierzam nagrać filmik, w którym pokażę wszystkie wykonane przeze mnie strony.
Pozdrawiam. Trzymajcie się ciepło! ;)
xoxo
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz