Hey! Ostatnio dużo czasu spędziłam w internecie przeglądając strony internetowe z obrazkami i prawie codziennie przez ostatni tydzień po kilka razy dziennie pojawiał się jakieś zdjęcie z tą samą rzeczą, która sprawiała, że od razu miałam na to ochotę. Pewnie sam tytuł posta mówi wam, że jest to coś do jedzenia.
A mianowicie były to: Pancakes. Ociekające czekoladą, polane syropem klonowym, posypane M&M's lub po prostu z owocami.
W pewnym momencie miałam dość oglądania obrazków na internecie i postanowiłam sama je zrobić. A idealnym do tego czasem było niedzielne śniadanie. Dlatego wstałam tego dnia rano i wzięłam się do roboty. Pancakes,czyli amerykańskie naleśniki, wyszły wręcz genialnie. Wiem, że wiele z was szuka dobrego przepisu, dlatego zamieszczam wam ten, z którego ja korzystałam.
Składniki:
♥ 2 szklanki mąki
♥ 2 jajka
♥ 1,5 szklanki mleka
♥ 75g rozpuszczonego masła
♥ 2,5 łyżeczki proszku do pieczenia
♥ 1/3 szklanki cukru pudru
♥ szczypta soli
Wykonanie:
Przesiewamy mąkę i cukier puder. Wsypujemy je do miski z innymi sypkimi produktami. Mieszamy je. Roztrzepujemy jajka. Dodajemy do miski z sypkimi produktami Jajka, mleko i rozpuszczone wcześniej masło (rozpuszczamy je tak jak czekoladę, w kąpieli wodnej). Dokładnie mieszamy składniki, do momentu otrzymania gładkiej masy. Odstawiamy na 15 minut.
Następnie ciasto smażymy na SUCHEJ patelni teflonowej, bez dodatkowego tłuszczu, na średnim ogniu, tak aby dać ciastu szanse na wyrośnięcie. Kiedy już się ciasto lekko przypiecze, przewracamy na drugą stronę przy użyciu szerokiej łopatki.
Po usmażeniu pancakes można podawać z przeróżnymi dodatkami, ale równie dobrze smakują same. :)
Ja polałam je czekoladą, rozpuszczoną wcześniej w kąpieli wodnej.
Życzę smacznego i do następnego postu!
xoxo
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz