sobota, 21 marca 2015

ZAĆMIENIE, PIERWSZY DZIEŃ WIOSNY, JAMAJKA. #1

     
                   Wczorajszy dzień był kumulacją trzech wydarzeń, które miały miejsce u mnie w szkole.
Wczoraj obchodzony był Dzień Wagarowicza, co można było zauważyć po ZNACZNYM ubytku wśród uczniów szkoły. ;)
            Teoretycznie z tej okazji powinniśmy mieć luźne lekcje ale pierwszy polski zawsze będzie taki sam: zapie***. Myślę, że nawet jakby wybuchła wojna to i tak byśmy musieli siedzieć i przerabiać wybrany tekst bądź robić jakąś pracę. (Taki rodzaj śmierci nie byłby na początku mojej listy sposobów by umrzeć. ;/ ).
            Następne miały być dwa W-Fy ale zostaliśmy zwolnieni, żeby stroić klasę z okazji Pierwszego Dnia Wiosny (o czym opowiem później). Kolejny miał być HiS, lecz poszliśmy oglądać zawody, które odbywały się w naszej szkole.
            Na jednej z przerw zauważyłam spore zbiorowisko przy wyjściu do szkolnego ogrodu. Podeszłam do tego zbiorowiska i okazało się, że wszyscy stali i oglądali zaćmienie słońca przez maskę do spawania. Ja oczywiście tez musiałam przez nią spojrzeć. I muszę stwierdzić, że było to dla mnie niesamowite doświadczenie. Niby nic wielkiego: księżyc przysłaniający częściowo słońce, a budziło to tyle wrażeń. Widok był niesamowity.


          Następnie mieliśmy świętować Pierwszy Dzień Wiosny, dlatego z tej okazji każda klasa musiała wylosować kraj i wystroić swoją salę w stylu danego państwa, ubrać się w charakterystyczny dla niego sposób. My wylosowaliśmy słoneczną i zieloną (IF YOU KNOW, WHAT I MEAN) Jamajkę. :D Niestety większość zdjęć jakie zrobiłam wyszły rozmazane i w bardzo złej jakości, dlatego mogę ich tu wstawić. Jak na ironię jednak wszystkie "selfie" jakie robiłam z innymi wyszły w bardzo dobrej jakości. ;/ 
          Mieliśmy jednak pięknie ozdobioną salę. Na ścianach, tablicy, szafach i biurku pani przykleiliśmy pełno kwiatów, na jednej ze ścian zrobiliśmy i przykleiliśmy palmę (zielony materiał- liście, brązowy papier-pień). W tle leciały piosenki Boba Marleya.
          Jak się domyślacie pierwszym co przychodzi na myśl słysząc Jamajka to: marihuana. I owszem 'dzięki' chłopakom i ten symbol musiał być obecny. Zrobili ogromnego blanta oraz rozsypali na podłodze majeranek, mówiąc każdemu kto tu wchodził: TO JEST DOBRY TOWAR. 

(powyżej majeranek na podłodze i duży blant)

            Jeśli chodzi o to jak my wyglądaliśmy, to w drugiej części postu postaram się wrzucić parę zdjęć ze strony szkoły. W każdym bądź razie było dużo kwiatów, okularów przeciw słonecznych i strojów kąpielowych. 
            Na stole gościły egzotyczne owoce i stały kolorowe , bezalkoholowe drinki ;)
  Dzień był naprawdę udany, ale za to baaardzo męczący. 
                
Trzymajcie się ciepło!
xoxo
                                                                                                          



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz