wtorek, 31 marca 2015

NIEDZIELNE ŚNIADANKO

           
             Hey! Ostatnio dużo czasu spędziłam w internecie przeglądając strony internetowe z obrazkami i prawie codziennie przez ostatni tydzień po kilka razy dziennie pojawiał się jakieś zdjęcie z tą samą rzeczą, która sprawiała, że od razu miałam na to ochotę. Pewnie sam tytuł posta mówi wam, że jest to coś do jedzenia.
             A mianowicie były to: Pancakes. Ociekające czekoladą, polane syropem klonowym, posypane M&M's lub po prostu z owocami.
             W pewnym momencie miałam dość oglądania obrazków na internecie i postanowiłam sama je zrobić. A idealnym do tego czasem było niedzielne śniadanie. Dlatego wstałam tego dnia rano i wzięłam się do roboty. Pancakes,czyli amerykańskie naleśniki, wyszły wręcz genialnie. Wiem, że wiele z was szuka dobrego przepisu, dlatego zamieszczam wam ten, z którego ja korzystałam.

sobota, 21 marca 2015

ZAĆMIENIE, PIERWSZY DZIEŃ WIOSNY, JAMAJKA. #1

     
                   Wczorajszy dzień był kumulacją trzech wydarzeń, które miały miejsce u mnie w szkole.
Wczoraj obchodzony był Dzień Wagarowicza, co można było zauważyć po ZNACZNYM ubytku wśród uczniów szkoły. ;)
            Teoretycznie z tej okazji powinniśmy mieć luźne lekcje ale pierwszy polski zawsze będzie taki sam: zapie***. Myślę, że nawet jakby wybuchła wojna to i tak byśmy musieli siedzieć i przerabiać wybrany tekst bądź robić jakąś pracę. (Taki rodzaj śmierci nie byłby na początku mojej listy sposobów by umrzeć. ;/ ).
            Następne miały być dwa W-Fy ale zostaliśmy zwolnieni, żeby stroić klasę z okazji Pierwszego Dnia Wiosny (o czym opowiem później). Kolejny miał być HiS, lecz poszliśmy oglądać zawody, które odbywały się w naszej szkole.
            Na jednej z przerw zauważyłam spore zbiorowisko przy wyjściu do szkolnego ogrodu. Podeszłam do tego zbiorowiska i okazało się, że wszyscy stali i oglądali zaćmienie słońca przez maskę do spawania. Ja oczywiście tez musiałam przez nią spojrzeć. I muszę stwierdzić, że było to dla mnie niesamowite doświadczenie. Niby nic wielkiego: księżyc przysłaniający częściowo słońce, a budziło to tyle wrażeń. Widok był niesamowity.


          Następnie mieliśmy świętować Pierwszy Dzień Wiosny, dlatego z tej okazji każda klasa musiała wylosować kraj i wystroić swoją salę w stylu danego państwa, ubrać się w charakterystyczny dla niego sposób. My wylosowaliśmy słoneczną i zieloną (IF YOU KNOW, WHAT I MEAN) Jamajkę. :D Niestety większość zdjęć jakie zrobiłam wyszły rozmazane i w bardzo złej jakości, dlatego mogę ich tu wstawić. Jak na ironię jednak wszystkie "selfie" jakie robiłam z innymi wyszły w bardzo dobrej jakości. ;/ 
          Mieliśmy jednak pięknie ozdobioną salę. Na ścianach, tablicy, szafach i biurku pani przykleiliśmy pełno kwiatów, na jednej ze ścian zrobiliśmy i przykleiliśmy palmę (zielony materiał- liście, brązowy papier-pień). W tle leciały piosenki Boba Marleya.
          Jak się domyślacie pierwszym co przychodzi na myśl słysząc Jamajka to: marihuana. I owszem 'dzięki' chłopakom i ten symbol musiał być obecny. Zrobili ogromnego blanta oraz rozsypali na podłodze majeranek, mówiąc każdemu kto tu wchodził: TO JEST DOBRY TOWAR. 

(powyżej majeranek na podłodze i duży blant)

            Jeśli chodzi o to jak my wyglądaliśmy, to w drugiej części postu postaram się wrzucić parę zdjęć ze strony szkoły. W każdym bądź razie było dużo kwiatów, okularów przeciw słonecznych i strojów kąpielowych. 
            Na stole gościły egzotyczne owoce i stały kolorowe , bezalkoholowe drinki ;)
  Dzień był naprawdę udany, ale za to baaardzo męczący. 
                
Trzymajcie się ciepło!
xoxo
                                                                                                          



środa, 4 marca 2015

ZNISZCZ TEN DZIENNIK: kawałek dziennika

         
            Heeej!!  Tak, tak wiem.. Jestem milionową osobą posiadającą słynny Dziennik:




Ale! Chce się z wami podzielić własnymi przemyśleniami na jego temat.
Jedni myślą, że jest to wyrzucanie pieniędzy w błoto, zastanawiają sie jak ktoś mógł wymyśleć i wydać takie coś, drudzy zaś uważają to za super sposób na pobudzenie wyobraźni i kreatywności, nawet na ujście złości poprzez KREATYWNĄ destrukcję , natomiast jeszcze inni poprostu nie mają zdania :).
Ja oczywiście, jako posiadaczka tego oto Dziennika zaliczam się do drugiej grupy osób, czyli innymi słowy: kocham go <3
Chociaż jeszcze nie "zniszczyłam" dziennika w całości, to robię to w pewnych etapach. 
Bo przecież lepiej dłużej się cieszyć z tej destrukcji.

Niżej wstawiam zdjęcia 3 stron, które zniszczyłam ;)

,,Oderwij paski i rozerwij się"

,,Zbieraj znaczki z otrzymanej poczty"

i ostatnie: ,,Rysuj grube i cienkie linie."

Oczywiście wykonałam o wieele więcej zadań, lecz tamte pokażę innym razem. 
Kiedy skończę Dziennik zamierzam nagrać filmik, w którym pokażę wszystkie wykonane przeze mnie strony. 

Pozdrawiam. Trzymajcie się ciepło! ;)
xoxo